Skip to content

You are not logged in. Register orLog In

start:

Polska Planeta OpenOffice.org

07.11.2009

Przemek Rumik

A tak sobie ;-)

Z fajnych rzeczy OOo2GD zostało pobrane ze strony z rozszerzeniami dla OpenOffice.org ponad 180 tysięcy razy :-) A ze strony rozszerzenia na Google Code ponad 218 tysięcy razy ;-) co daje łącznie 398 tysięcy pobrań :-)
Przyznam, że robi to na mnie wrażenie :-)

Dla porównania Nowy Gadacz został łącznie pobrany z jakieś 8 tysięcy razy [przy okazji, obecnie nie ma go w GaduDodatki bo mają tak genialny system, że update istniejącego rozszerzenia powoduje wyrzucenie go z listy dostępnych rozszerzeń i wróci tam dopiero po akceptacji, co ostatnio zajęło blisko tydzień...], ale używa go codziennie góra 200 osób [w każdym bądź razie tyle jest pytań o nową wersję].

Mnie nosi, że coś bym sobie napisał, ale mam też lenia ;-) Na tapecie jest rozwijanie OOo2GD i dodanie mu możliwości zarządzania dzieleniem się swoimi dokumentami oraz ich synchronizacja. Program który wyrzuci funkcje OOo2GD poza OO.org, czyli coś siedzącego w zasobniku i pozwalającego pobierać i wrzucać pliki do Google Docs, Zoho i serwerów WebDAV [+ synchronizacja], oraz program, który to wszystko pozwoliłby robić przy pomocy interfejsu WebDAV [co powinno pozwolić na w miarę wygodne używanie tego z MS Office]. Po głowie chodzi mi też coś do OO.org co pozwoliłoby na współpracę z Google Sites..... a również dodanie do zrobionego kiedyś bardzo dawno temu "rozszerzenia" łączącego OO.org z syntezatorem mowy Expressivo wsparcia dla innych syntezatorów mowy......... ale to wszystko są plany i życzenia, bo na razie nie umiem wykrzesać w sobie energii by coś z tych rzeczy zrobić ;-)
Ogólnie męczy mnie idea zrobienia czegoś dużego, albo czegoś na czym mógłbym zarobić jakieś złotówki ;-) ale w obu przypadkach brak mi weny i chęci do pracy ;-) Jednak w tym wieku już 8 godzin w pracy nad kodem i Outlookiem powoduje, że człowiek nie jest już taki chętny do kodzenia czegokolwiek ;-)
Np. ostatnio męczyło mnie żeby napisać sobie cokolwiek co używałoby algorytmu DFS albo BFS, na chwilę TopCoder pozwoliło mi tego użyć w jednym z zadań związanych z tworzeniem planu zajęć, ale powód zabawy z TopCoder już minął. Zresztą byłem "świnia" i całe układanie planu zajęć rozwiązałem przez lekko zmodyfikowane sortowanie topologiczne.

Jest jeszcze projekt do wyszukiwania podobnych postów i nie mam jakoś chęci do dodania mu GUI, mnie wystarcza to, że w razie czego podmieniam adresy bloga i znaczniki ręcznie w źródle, a jak na razie nie wydaje mi się bym znalazł zbyt wielu chętnych do testowania tego narzędzia ;-) więc brak mi motywacji.

Chyba się muszę zakochać, albo co, żeby znów coś mi się na umysł rzuciło ;-)
Może ktoś mi za sponsoruje wyprawę w kosmos? ;-)

Ale liczę, że już pod koniec października albo w listopadzie kupię sobie nowego laptopa z Windows 7 :-) i będę miał kopa do działania, bo jednak teraz często nie chce mi się nic robić, bo jak mam czekać n minut na głupie przekompilowanie, czy uruchomienie środowiska to mi się nie chce nawet zaczynać ;-)

OK, koniec narzekania. Z plusów, z Amazona przyszło 7 sezonów Buffy, i kupiłem też z tego powodu odtwarzacz DVD i już 2 płyty z 39 obejrzałem :-) i jakość jest świetna :-) Jest też najnowsza książka Dawkinsa "The Greatest Show On Earth - The Evidence For Evolution" i choć na początku nie była jakaś super, to teraz już jest. W kolejce czeka "Blind Watchmaker" tegoż samego autora, a później "Wisdom of Crowds" i najnowszy Terry Pratchett "Unseen Academicals".

Jak ktoś ma pomysł jak odpalić coś co wyłącza lenia i zniechęcenie to proszę o kontakt ;-)


Podobne postybeta
Lenię się :-)
Przybijające cosie.......
The Greatest Show on Earth: The Evidence for Evolution
Gadające Gadu-Gadu
JavaStore - pierwsze wrażenia

RMK (noreply@blogger.com), 07.11.2009 01:40

Przybijające cosie.......

Oglądam ostatnio Buffy na DVD, kupiłem sobie 7 sezonów na Amazon.co.uk, za całe 69 funtów plus transport, co łączne kosztowało mnie 420 złotych.
Dla porównania w Polsce wydano 2 sezony BtVS [ktoś kiedyś słyszał o trzecim] i jedno wydanie kosztowało od 150 do 200 złotych.... czyli u nas 7 wydań kosztowałoby od 1050 do 1400 złotych.......
W wersji zachodnioeuropejskiej na płytach jest masa dodatków, a to komentarze do odcinka w postaci ścieżki dźwiękowej gdzie twórcy komentują odcinek, a to scenariusze, zdjęcia, teledyski, trailery czy "making of" i podobne.
Na Polskiej nie ma nic. Są tylko same odcinki i polskie "tłumaczenie" oraz polska "ścieżka dźwiękowa". Kompletne zero dodatków. Jakość tłumaczenia też pozostawia wiele do życzenia.
W przypadku polskich płyt z Buffy najlepiej oglądać z oryginalną ścieżką dźwiękową i angielskimi napisami [też są lepsze niż polskie] po to żeby czasem jak się czegoś nie zrozumie z mowy to załapać z napisów.
Przy zachodnioeuropejskich taka metoda oglądania wydaje się być równie sensowna ;-)

Albo popatrzcie na książki. Chcąc przeczytać ostatnią książkę jednego z najpopularniejszych i największych autorów SF musiałem sobie ją zamówić z tegoż samego Amazon.co.uk, wcześniej przewspaniała K musiała mi inną książkę tego samego autora przysłać z UK.... Mówię tutaj o Arthurze C. Clarke'u, twórcy między innymi Odysei Kosmicznej 2001 - klasyki gatunku!
A jego ostatnia książka - The Last Theorem pewnie nigdy nie będzie wydana w Polsce...
Ostatnie wydawnictwo, które próbowało wydawać ACC, korzystając z tego, że po jego śmierci powinno wzrosnąć zainteresowanie jego książkami chyba nie wyszło na tym najlepiej, bo do teraz mają wszystkie wydane przez siebie książki ACC w ofercie i to w naprawdę niskich cenach - sprawdźcie.

Albo znów książki Richarda Dawkinsa, człowiek który jest chyba teraz najpoczytniejszym autorem książek popularno-naukowych traktujących o ewolucji, a my mamy rok Darwinowski, i co? I jedna z jego najważniejszych książek Ślepy Zegarmistrz wydana była w Polsce ostatni raz 10 albo więcej lat temu. Na Allegro cena tej książki sięga 100 złotych i wyżej.
Kupno nowej jest możliwe, jeśli nie przeszkadza Ci, że jest po angielsku, znów Amazon.co.uk.

Albo The Wisdom of Crowds. Ktoś to kiedyś w Polsce wyda???

Jesteśmy zaściankiem Europy, i nikt nas tam nie spychał, sami się zepchnęliśmy.
Wyznaczniki stylu i tego jak patrzeć na świat dyktują jakieś konserwatywno-puszczalskie celebrytki i celebryci. Narodowy serial to M jak Miłość w którym niekonsekwentne podejście do spraw wierności i przyzwoitości przemieszane jest z prostackim konserwatyzmem.

Albo nasze "opiniotwórcze" media, które "odkrywają" wielką aferę z prokuratorem zamieszanym w porwanie Olewnika... sęk w tym, że odkrywają to 1.5 roku po tym gdy pisało o tym NIE, ale NIE jest złe bo Urban jest zły.

Inna sprawa, OOo2GD pobrało już wiele osób [nieraz się tu chwaliłem ile ;-)] i z tego co pamiętam NIGDY nikt nie napisał do mnie niczego w stylu "głupi ch** to gówno nie działa", a używają tego ludzie od Chin i Japonio do USA. A u nas? W przypadku Gadacza i Nowego Gadacza co jakiś czas dostaję takie wiadomości.
OK, wiem OpenOffice.org ma mniejszy odsetek kretynów wśród użytkowników niż Gadu-Gadu, ale jest tu też chyba jakiś czynnik kulturowy.

Trochę to takie przybijające nie sądzicie? ;-)


Podobne postybeta
A tak sobie ;-)
The Greatest Show on Earth: The Evidence for Evolution
Chyba w końcu przejdę na ciemną stronę - otworzę sobie linię kredytową ;-)
Odyseja Czasu - Burza Słoneczna
Ewolucja technologii i obyczajów w SF

RMK (noreply@blogger.com), 07.11.2009 01:40

06.11.2009

Przemek Rumik

Markety

Podoba mi się idea marketów. Rozpoczął ją chyba Apple z App Marketem, a później doszedł Android Market, Sun coś próbuje, jest chyba też coś Noki.

Podoba mi się idea dostarczenia programistom w miarę spójnego środowiska, które dostarcza z jednej strony sposobu dystrybucji aplikacji, zarabiania na nich, i zabezpieczania interesów autorów.

Marzą mi się takie markety dla Java'y [to ma podobno dać Sun], Windows, Linuksa i np. OpenOffice.org. Ogólnie dla każdej w miarę spójnej platformy.

Wydaje mi się, że mogłaby to być szansa dla małych firm softwarowych i dla niezależnych programistów, którzy mogliby zmniejszyć koszty związane z dystrybucją, tworzeniem zabezpieczeń i instalatorów.
Teraz małe firmy i niezależni programiści muszą się specjalizować głównie w pisaniu aplikacji na zamówienie, i tworzą głównie aplikacje do fakturowania. Bo wejście na rynek masowy oznacza zwykle konieczność obsługi sprzedaży oraz tworzenie zabezpieczeń przed piractwem, a to zabiera czas i kosztuje.
A taki market mógłby rozwiązać te problemy :-)
A więcej programistów na rynku aplikacji masowych to potencjalnie więcej pomysłów :-)

Ciekawe czy świat pójdzie w tym kierunku?


Podobne postybeta
Chyba w końcu przejdę na ciemną stronę - otworzę sobie linię kredytową ;-)
Jakieś święto, czy co?
Tydzień 27 (jeżeli dobrze liczę ;-))
JavaStore - pierwsze wrażenia
Ateizm to nie nihilizm i jak sprawić by prymas był apostatą ;-)

RMK (noreply@blogger.com), 06.11.2009 18:44

JavaStore - pierwsze wrażenia

Korzystając z tego, że będąc w firmowej sieci jestem często postrzegany przez zagraniczne serwisy jako ktoś będący w stanach postanowiłem spróbować użyć JavaStore ;-)
Pobrałem aplikację do korzystania z JavaStore


stworzyłem konto, nawet w nim nie kłamałem i napisałem, że jestem z Polski.
Próby zrobienia tego samego bez bycia w sieci firmowej spełzły na niczym ;-)
Aplikacja się zainstalowała,


ale niestety każda próba uruchomienia jej kończy się informacją o problemach z siecią.

Pierwsze wrażenie z używania to dlaczego to takie wolne?
Kocham Java'ę, ale na moim firmowym laptopie aplikacja do JavaStore, która napisana jest podobno w JavaFX działa strasznie wolno. Może to przez to, że musi łączyć się często przez sieć?

Sun postanowił pójść drogą rozsądku i wszystkie zakupy realizowane są przez konto PayPal. To powinno być pomocne. Sam nie próbowałem zakupów ponieważ nie znalazłem na razie żadnej aplikacji godnej kupienia ;-)

Z tego co można stwierdzić JavaStore dystrybuuje oprogramowanie przy pomocy Java Web Start, czyli najpierw pobierany jest plik JNLP, który uruchamiany jest przez Java Web Start, a JWS pobiera JARa z aplikacją.
Z tego co widać w Internecie JavaStore wspiera w jakiś sposób zarządzanie licencjami, tak więc programista nie musi się tym tak bardzo kłopotać.

Sama instalacja aplikacji zaczyna się od obejrzenia informacji o niej:



Mamy wtedy dostępne 2 guziczki, Preview i Launch.
Kliknięcie Preivew powoduje pobranie dema aplikacji, która jednak nie instaluje się wtedy na komputerze.
Launch to pobranie aplikacji i jej uruchomienie.
Niestety nie wiem czy developer jest zobowiązany do dostarczenia dema, czy może jest ono dobrowolne, czy też w co akurat wątpię, jest tworzone przez JavaStore.

Istnieje też dużo prostszy sposób instalacji :-) Wystarczy po prostu przeciągnąć wybraną aplikację z okienka JavaStore na pulpit :-)

Dużym plusem JavaStore jest support, o czym przekonałem się korzystając z jego pomocy :-)
Konto założyłem kilka dni temu, dziś próbowałem się zalogować, ale nie mogłem sobie przypomnieć hasła, nie pamiętałem też nazwy użytkownika. Na stronie wystarczyło podać adres e-mail i po chwili trafił do mnie e-mail z moją nazwą użytkownika, gorzej było z przypomnieniem hasła, tutaj próbowałem 3 albo 4 razy w przeciągu 3 godzin i to bez sukcesów. Skorzystałem więc z chata z supportem.
Jestem do tego przyzwyczajony z firmy gdzie czasem muszę czekać kilka minut aż trafię na wolnego pomocnika, a tutaj po góra 20 sekundach uzyskałem połączenie z niejaką Darja'ą, która dowiedziawszy się o moim problemie poinformowała mnie, że rzeczywiście niektórzy klienci zaobserwowali takie zachowanie ostatnio, i czy może mi pomóc przez zresetowanie hasła ręcznie. Zgodziłem się ;-) i już po chwili mogłem spokojnie zalogować się do JavaStore :-)

Jak widać od strony klienta JavaStore działa dość sprawnie, choć jest to jeszcze beta, która dostępna jest na razie tylko w USA.

Aplikacji nie ma tam na razie zbyt wielu, jeśli mnie pamięć nie myli to około 70, z czego większość jest darmowa. Znajdziemy tam aplikację wyświetlającą zdjęcia astronomiczne NASA, Java'owy odpowiednik gadżetów z Windows Vista [w 7 chyba też są, ale i tak nie używam więc nie wiem :-)] tudzież z Google Docs, ciekawostką tu jest to, że takim gadżetem można uczynić podobno praktycznie każdą aplikację Java. Są narzędzia do synchronizacji urządzeń mobilnych, proste narzędzia do sieci społecznościowych takich jak Facebook i proste narzędzia jak linijka ;-)
Ogólnie wybór jest na razie taki sobie.

Wychodzi na to, że trzeba czekać na otwarcie JavaStore na resztę świata.

Ciekawe też jak sprawa współpracy z JavaStore wygląda od strony developera :-)

Ciekaw też jestem czy ktoś pójdzie jeszcze drogą przetartą wcześniej marketami Apple i Android Marketem, a teraz przecieraną przez JavaStore i czy stworzy np. coś takiego dla rozszerzeń do OpenOffice.org i podobnymi :-)

JavaStore działa w oparciu o Java 1.6


Podobne postybeta
Ekszperyment :-) czyli Podobne posty :-)
wait() i notify()/notifyAll() - najbardziej nierozumiane metody klasy Object ;-)
"Zarabianie" w sieci, czyli jak zarobić olewając etykę
A tak sobie ;-)
Swing - największe zło Java'y ;-)

RMK (noreply@blogger.com), 06.11.2009 18:44

05.11.2009

Heise online

Mandriva 2010 wydana

Ukończono prace nad Mandrivą 2010, która zawiera aktualny zestaw oprogramowania, między innymi KDE 4.3, GNOME 2.28, OpenOffice 3.1, i korzysta z jądra 2.6.31.

05.11.2009 07:15

04.11.2009

OSNews.pl

Mandriva 2010.0 wydana

Udostępnione zostały obrazy ISO wersji 2010.0 dystrybucji Mandriva. Wydanie to poza aktualizacjami głównych komponentów przynosi także wsparcie dla nowych środowisk graficznych (np. Moblin), usprawnienia w narzędziach konfiguracyjnych oraz menedżerze pakietów oraz wiele innych zmian.

Wydanie 2010.0 zawiera między innymi:

  • KDE 4.3.2;
  • GNOME 2.28;
  • Moblin 2.0;
  • Xfce 4.6.1;
  • Sugar;
  • X.Org 7.5 (z X Server 1.6.5);
  • jądro 2.6.31;
  • OpenOffice.org 3.1.1;
  • Moovida.

Wydanie finalne przynosi także odświeżone motywy graficzne dla GRUB, Plymouth oraz środowisk graficznych.

Udostępnione zostało także narzędzie do zrzucania zawartości hybrydowych obrazów ISO na nośniki wymienne, co umożliwia między innymi instalację systemu na komputerach typu netbook.

Więcej szczegółów na temat nowości w tym wydaniu można znaleźć na stronie 2010.0 What’s new oraz we wpisach dotyczących wydań testowych.

Obrazy ISO są już dostępne na serwerach lustrzanych, których listę znajdziemy tutaj (gałąź official/iso/2010.0/ lub official/iso/2010/).

Emdek, 04.11.2009 09:42

03.11.2009

JakiLinux.org

Dlaczego nie zainstaluję Windows 7?

Od kilku tygodni jedna z firm komputerowych nie znika ze szpalt gazet, ekranów TV, audycji radiowych itp. Jak wielkie są koszty tak szerokiej i intensywnej kampanii reklamowej? Zdziwicie się Państwo – 0 zł! (słownie ZERO PLN).

Dlaczego media tak ochoczo rezygnują z sowitych apanaży? Odpowiedź jest prosta – ponieważ tą firmą jest Microsoft i wypuścił właśnie nową (oczywiście lepszą!) wersję swego systemu operacyjnego – WINDOWS 7!

Czy wyobrażacie sobie Państwo, że media tak skwapliwie poinformują społeczeństwo o nowej wersji oprogramowania nawet wiodącej polskiej firmy? Ale skąd!!! Usłyszymy odpowiedź:

Niestety, nie możemy wymienić nazwy, bo byłaby to kryptoreklama. Proponujemy Państwu artykuł sponsorowany lub zamieszczenie płatnego ogłoszenia…

Reguła ta jednak nie dotyczy firmy Microsoft…

Ponieważ wiele osób kontaktuje się z Fundacją w sprawie Windows 7 pytając o zalety i wady tego systemu muszę dość wyraźnie podkreślić, że Fundacja nie zajmuje się recenzowaniem systemów komercyjnych – a jedynie jak sama nazwa wskazuje promocją Wolnego Oprogramowania.

Poniższa odpowiedź wyraża więc moje osobiste poglądy i nie stanowi oficjalnej krytyki nowego systemu Microsoftu:

Dlaczego nie zainstaluję Windows 7 ?

Przede wszystkim dlatego, że po prostu nie widzę powodu. Na stronie Microsoftu podano 10 najważniejszych powodów, dla których powinienem to zrobić i żaden z nich mnie nie przekonał!

1. Szybszy dostęp do plików i programów?
Przecież w moim Linuksie mogę sobie umieścić dowolne ikonki na pasku lub w menu! Na czym więc polegają tak mocno reklamowane właściwości jak Pin lub Jump List?

2. Łatwiejsze zarządzanie oknami?
O co tu właściwie chodzi? O nowe właściwości dekoracji okna?

3. Windows Search?
A co to za nowość? Przecież to podstawowa funkcja każdego pulpitu!

4. Współdzielenie plików i drukarek pomiędzy PC-tami?
Microsoft pisze, że mogę wymieniać pliki, muzykę, zdjęcia a nawet drukarki w domowej sieci. Przepraszam, ale wydawało mi się, że to już po prostu standard!

5. Centrum rozrywki – mogę nawet oglądać na swym PC telewizję – w tym również internetową (sic)! I to ma być wielkie osiągnięcie?

6. Obsługa filmów i pokazów slajdów – znów, proszę mnie nie rozśmieszać! To ma być nowa funkcja?

7. Łatwe połączenia z siecią – można podłączyć się do wykrytej sieci bezprzewodowej w trzech krokach! Na moim dość starym laptopie Fujitsu-Siemensa (Centrino) z SuSE Open Linuksem jest to oczywiste – nawet w starszych wersjach systemu nie było z tym kłopotu.

8. Funkcje Sleep i Resume (podobno przyspieszone) – przecież to dziś standard w każdym systemie… Jeśli działają szybciej niż poprzednio – to bardzo dobrze.

9. Obsługa ekranów dotykowych – łatwiejsza i bardziej intuicyjna. Przecież takie stwierdzenie niewiele znaczy, a obsługa nakładek dotykowych też nie jest niczym nowym.

10. Zarządzanie urządzeniami peryferyjnymi – to chyba konieczność?

Przykro mi, Panowie z Microsoftu, ale nawet suma tych powodów nie zdołała mnie przekonać, aby zakupić ten system w cenie 660 PLN (a nawet w najpełniejszej wersji ponad 1000 PLN!). I jeszcze w dodatku otrzymam za swoje pieniądze jedynie „nieprzenaszalne prawo do korzystania z oprogramowania” z zakazem prób poznania i ewentualnej modyfikacji jego kodu. W dodatku oferuje mi się tak zwaną „ograniczoną gwarancję”, która de facto oprócz wymiany wadliwego nośnika niczego mi nie gwarantuje (oczywiście „w maksymalnym zakresie dozwolonym przez prawo”). Mam zwyczaj czytać dokumenty licencji i gwarancji…

Poza tym mam historyczną pewność, że za trzy-cztery lata znów zapragniecie sięgnąć do mojej kieszeni oferując mi (oczywiście w atrakcyjnej, promocyjnej cenie!) nowy, jeszcze lepszy system operacyjny.

Dziękuję – nie potrzebuję. Na szczęście komputera używam do takich celów, że nikt mnie nie zmusza do zainstalowania Windows 7. Oprogramowanie OpenOffice z nawiązką spełnia moje potrzeby w zakresie typowej pracy biurowej, Firefox, Thunderbird i Kompozer z powodzeniem zapewniają mi pełny kontakt ze Światem, Gimp – obróbkę zdjęć i grafiki, MPlayer odtwarzanie multimediów itp., itd. A w dodatku mam możliwość pracy na wielu konsolach, współpracy z dowolnymi serwerami (także MS Windows!) – również w trybie terminalowym – a  współdzielenie zasobów (plików, drukarek, usług internetowych itp.) jest po prostu standardem.

I co najważniejsze – większość potrzebnych mi programów jest udostępnianych mi bezpłatnie wraz z kodem źródłowym i mogę je modyfikować dla własnych celów. Nikt mnie również nie inwigiluje, nie próbuje ścigać za przekazanie ich przyjacielowi. Nie boję się również wirusów…

Zdaję sobie sprawę, że wielu użytkowników rozważy zainstalowanie Windows 7 – bo po prostu nie ma innego wyjścia, gdyż używa programów, które działają jedynie w środowisku systemu MS Windows. Jest to jednak typowy przykład pułapki uzależnienia się od jednego dostawcy (VendorLock-In). Takie zjawisko jest dość typowe w początkowym rozwoju technologii, gdy naturalną przewagę zdobywa jeden wytwórca – przed II Wojną Światową w Polsce wydawano specjalne prawo jazdy uprawniające do prowadzenia Forda T – funkcjonowało też powiedzenie „pan kierowca, czy tylko na Fordzie?”. Można je sparafrazować „Pan informatyk, czy tylko Windows?”…

Tomasz Barbaszewski
Przewodniczący Rady Ekspertów
Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania
www.fwioo.pl

Tomasz.Barbaszewski, 03.11.2009 15:26

Grzglo

Francja: Thunderbird szturmuje urzędy publiczne

Mozilla Thunderbird, klient poczty wydawany przez Mozillę, pozyskał właśnie 130 000 nowych użytkowników w wyniku połączenia dwóch francuskich urzędów podatkowych: Generalnej Dyrekcji Podatkowej oraz Generalnej Dyrekcji Rozliczeń Skarbowych i Księgowości w jeden, Generalna Dyrekcja Finansów Publicznych (Direction Générale des Finances Publiques, DGFiP).

EU waffles on open standards in interoperability guideline

W obu instytucjach zrezygnowano z możliwości odnowienia licencji na stosowane dotychczas, płatne programy Lotus Notes i Microsoft Outlook. Jednocześnie podjęto decyzję o wykorzystaniu otwartego oprogramowania, co poskutkowało migracją na Thunderbirda.

Thunderbird: Klient poczty z obsługą terminarzy

Thunderbird dla francuskiej administracji został wyposażony w rozszerzenie Lightning, dodatek wydawany w ramach projektu Mozilla Calender, umożliwiający pracę z kalendarzami (lokalnymi i zdalnym, w tym ich dwukierunkową synchronizację). Ponadto do dyspozycji urzędników oddano system organizacji pracy grupowej OBM, francuskiej firmy Linagora, znanej z udanych przedsięwzięć związanych z wdrażaniem rozwiązań open source.

OBM: Webowe centrum pracy grupowej

Platforma i narzędzia OBM zostały wcześniej wdrożone w kilku francuskich instytucjach, w tym na 110 000 stanowisk w Departamencie Spraw Wewnętrznych, 8 000 stanowisk w Ministerstwie Kultury oraz 3 000 stanowisk w Zgromadzeniu Narodowym.

W Polsce, jak dotąd mieliśmy do czynienia tylko z rezygnacją z aktualizacji pakietu biurowego Microsoft Office na rzecz darmowego OpenOffice.org w kilku magistratach. Czy polska administracja publiczna jest gotowa na wdrażanie wolnego i otwartego oprogramowania?

Na podstawie: Thunderbird won in France, French Tax authorities switching to Thunderbird, Les logiciels libres, histoire d'un succès.

Uwaga: Nazwy własne instytucji publicznych mogą być przetłumaczone niepoprawnie, starałem się jak mogłem, ale zawiodły mnie wszystkie słowniki.

03.11.2009 12:29

Przemek Rumik

Java okazała się szybsza od C# i Pythona :-)

[update: 23/10/2009 - dodałem informacje o wynikach programu w C i parę uwag]
Tak nie miałem pomysłu na to co dziś napisać ;-) więc zrobiłem sobie szybki test co jest szybsze [w obliczeniach] Java, Python czy C#, kontrolnie postanowiłem dodać też C :-).
Przyznam, że z języków wykonywanych w wirtualnych maszynach stawiałem na C#.

W każdym z języków napisałem program, którego celem było policzenie numerycznie 1000 razy całki oznaczonej w przedziale od -10 do 10 [niedomkniętym z prawej] w 10000 krokach z funkcji:
f(x)=e-x2

Wynikiem jest coś bliskiego pierwiastkowi z liczby pi [swoją drogą to była rzecz na analizie matematycznej która mnie zachwyciła, całka z funkcji w której użyta jest e, a wynikiem jest pierwiastek z pi, czyli istnieje związek między niektórymi stałymi matematycznymi... może to zrobiło na mnie takie wrażenie bo byłem wtedy świeżo po czytaniu Kontaktu Carla Sagana? :-)].

No i wyniki wyglądają tak [wszystkie czasy dla pojedynczego policzenia całki]:.tblGenFixed td {padding:0 3px;overflow:hidden;white-space:normal;letter-spacing:0;word-spacing:0;background-color:#fff;z-index:1;border-top:0px none;border-left:0px none;border-bottom:1px solid #CCC;border-right:1px solid #CCC;} .dn {display:none} .tblGenFixed td.s0 {background-color:white;font-family:arial,sans,sans-serif;font-size:100.0%;font-weight:normal;font-style:normal;text-decoration:none;vertical-align:bottom;white-space:normal;overflow:hidden;text-indent:0px;padding-left:3px;border-top:1px solid #CCC;border-right:1px solid #CCC;border-bottom:1px solid black;border-left:1px solid #CCC;} .tblGenFixed td.s2 {background-color:white;font-family:arial,sans,sans-serif;font-size:100.0%;font-weight:normal;font-style:normal;text-decoration:none;vertical-align:bottom;white-space:normal;overflow:hidden;text-indent:0px;padding-left:3px;border-top:1px solid #CCC;border-right:1px solid #CCC;border-bottom:1px solid #CCC;} .tblGenFixed td.s1 {background-color:white;font-family:arial,sans,sans-serif;font-size:100.0%;font-weight:normal;font-style:normal;text-decoration:none;vertical-align:bottom;white-space:normal;overflow:hidden;text-indent:0px;padding-left:3px;border-top:1px solid #CCC;border-right:1px solid #CCC;border-bottom:1px solid black;} .tblGenFixed td.s9 {background-color:white;font-family:arial,sans,sans-serif;font-size:100.0%;font-weight:normal;font-style:normal;text-decoration:none;vertical-align:bottom;white-space:normal;overflow:hidden;text-indent:0px;padding-left:3px;border-right:1px solid #CCC;border-bottom:1px solid #CCC;} .tblGenFixed td.s7 {background-color:#dddddd;font-family:arial,sans,sans-serif;font-size:100.0%;font-weight:normal;font-style:normal;color:#000000;text-decoration:none;text-align:left;vertical-align:bottom;white-space:normal;overflow:hidden;text-indent:0px;padding-left:3px;border-right:1px solid black;border-bottom:1px solid black;} .tblGenFixed td.s8 {background-color:white;font-family:arial,sans,sans-serif;font-size:100.0%;font-weight:normal;font-style:normal;text-decoration:none;vertical-align:bottom;white-space:normal;overflow:hidden;text-indent:0px;padding-left:3px;border-right:1px solid #CCC;border-bottom:1px solid #CCC;border-left:1px solid #CCC;} .tblGenFixed td.s5 {background-color:white;font-family:arial,sans,sans-serif;font-size:100.0%;font-weight:normal;font-style:normal;text-decoration:none;vertical-align:bottom;white-space:normal;overflow:hidden;text-indent:0px;padding-left:3px;border-right:1px solid #CCC;border-bottom:1px solid #CCC;} .tblGenFixed td.s6 {background-color:#dddddd;font-family:arial,sans,sans-serif;font-size:100.0%;font-weight:normal;font-style:normal;color:#000000;text-decoration:none;text-align:left;vertical-align:bottom;white-space:normal;overflow:hidden;text-indent:0px;padding-left:3px;border-right:1px solid black;border-bottom:1px solid black;border-left:1px solid black;} .tblGenFixed td.s3 {background-color:#bde6e1;font-family:arial,sans,sans-serif;font-size:100.0%;font-weight:normal;font-style:normal;color:#000000;text-decoration:none;text-align:left;vertical-align:top;white-space:normal;overflow:hidden;text-indent:0px;padding-left:3px;border-right:1px solid black;border-bottom:1px solid black;border-left:1px solid black;} .tblGenFixed td.s4 {background-color:#bde6e1;font-family:arial,sans,sans-serif;font-size:100.0%;font-weight:normal;font-style:normal;color:#000000;text-decoration:none;text-align:left;vertical-align:top;white-space:normal;overflow:hidden;text-indent:0px;padding-left:3px;border-right:1px solid black;border-bottom:1px solid black;}

.


Język/ProcesorAMD Turion64 ML-30*Intel Core Duo 2.16 GHzCeleron 900 MHz [Asus EEE]

.


Cb/d4 ms4 ms

.


Java18 ms10 ms10 ms

.


C#45 ms32 ms34 ms

.


Python60-74 ms**27 ms30.5 ms

Przyznam, że byłem zaskoczony. Przed uruchomieniem testów dałbym sobie rękę obciąć za to, że z języków wykonywanych przez maszyny wirtulane wygra C#, bo coś mi się po głowie kołatało, że .NET swobodnie korzysta z koprocesora [kto jeszcze pamięta co to jest? ;-) ja pamiętam, że moją przygodę z PC zaczynałem na komputerze bez koprocesora i że były nawet softwareowe emulatory tegoż :-)], czego Java nie może robić bo jej matematyka zmiennoprzecinkowa nie jest do końca zgodna z tą stosowaną w x86 [dla pewności w przypadku Java'y uruchomiłem jeszcze test z arytmetyką zgodną ze strictfp, i wtedy czas jednej iteracji to 20 ms dla Turiona 64].
A tu proszę, Java okazała się w tym przypadku 2.5-3 raza szybsza od C# :-) i 2.85 do 3.33 razy szybsza od Pythona [testy z Pythonem 3000, czy może 3.1? pokazują, że Python troszkę przyśpieszył].

Do testów użyłem Sun Java 1.6.0_15 [czyli chyba najnowszej], dla Pythona był to ActiveState Python 2.5 i oryginalny Python 2.5 z Python.org, w przypadku .NET użyłem wersji 3.5 z włączoną optymalizacją.

Programy wyglądały tak [umieszczam tylko funkcje obliczające całkę, N=10000, kody źródłowe i wersje skompilowane znajdziecie w archiwum, chętnie poznam Wasze wyniki :-)].

Java:
static double calc() {
double sum = 0;
for (int i=0; i<N; i++) {
double x = 20.0*i/N-10.0;
sum+=Math.pow(Math.E, -x*x)*(20.0/N);
}
return sum;
}

C#:
static double calc() {
double sum = 0;
for (int i = 0; i < N; i++) {
double x = 20.0f * i / N - 10.0f;
sum += Math.Pow(Math.E, -x * x) * (20.0 / N);
}
return sum;
}

Python:
def calc():
sum=0
for i in range(0,N):
x=20.0*i/N-10
sum=sum+math.e**(-x**2)*(20.0/N)
return sum

C:
double calc() {
int i;
double sum = 0;
for(i=0; i<N; i++) {
double x = 20.0*i/N-10.0;
sum+=pow(M_E, -x*x)*(20.0/N);
}
return sum;
}


Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczony wynikiem Java'y :-)
Jest co prawda wolniejsza od C, ale "tylko" o 2.5 raza, w przypadku C vs. C# mamy różnicę prawie 1 rzędu w wydajności, a to już coś.

Wszystkie testy odbywały się na moim laptopie, z procesorem Turion 64ML-30 1.6 GHz ściętym do 800 MHz.

Jak komuś się będzie chciało to prosiłbym o Wasze wyniki :-)



* Turion 64ML-30 o nominalnym taktowaniu do 1.6 GHz, ale softwareowo "obcięty" do 800 Mhz
** ActivePython wydaje się być wolniejszy od "oryginalnego" Pythona.



Podobne postybeta
A JavaScript i tak szybszy ;-)
Lubię enumy
Java i liczby pierwsze, odsłona druga
Sarkania na C++
Laptop

RMK (noreply@blogger.com), 03.11.2009 00:26

02.11.2009

Grzglo

OpenOffice.org Portable 3.1.1 po polsku

Z kilkudziesięciodniowym poślizgiem względem wersji stacjonarnej, PortableApps.com udostępniło OpenOffice.org Portable 3.1.1 w językach angielskim, francuskim, niemieckim, węgierskim, włoskim, japońskim, polskim, portugalskim, rosyjskim i chińskim uproszczonym.

Niewtajemniczonych informuję, że OpenOffice.org Portable to kompletny pakiet biurowy, którego można używać gdziekolwiek, w domu, szkole, kawiarence internetowej, z dysku twardego, pendrive'a lub płyty CD bez konieczności jego instalowania. Pozwala to tworzyć, edytować i drukować dowolne dokumenty, prezentacje, arkusze i bazy danych na dowolnym komputerze wyposażonym w Windowsa, ReactOS lub WINE.

OpenOffice.org Portable 3.1.1

Zachęcam do pobierania zlokalizowanej wersji pakietu biurowego OpenOffice.org Portable na platformę PortableApps.com.

Na podstawie: PortableApps.com: OpenOffice.org Port. 3.1.1 oraz OpenOffice.org 3.1.1 is available for download.

02.11.2009 17:21

Morfologik

LanguageTool 1.0.0

Dziś ukazała się najnowsza wersja korektora LanguageTool z okrągłym numerem 1.0.0!

Podstawowe zmiany:
  • obsługa języka duńskiego, katalońskiego i galisyjskiego;
  • nowe reguły i poprawki w słownikach dla języka duńskiego, francuskiego, włoskiego, polskiego, hiszpańskiego, szwedzkiego i rosyjskiego;
  • język polski ma ponad 1000 reguł;
  • poprawione różnego rodzaju usterki.

Uwaga. Ta wersja działa wyłącznie w OpenOffice.org w wersji 3.0.1 lub nowszej! Przed instalacją programu OpenOffice.org 3.0.1 należy usunąć wszystkie wcześniejsze wersje LanguageTool zainstalowane w OpenOffice.org.

Instalacja:

W programie OpenOffice.org 3.0.1 lub nowszym
  • Metoda prosta
    Dwukrotnie kliknij pobrany plik LanguageTool-1.0.0.oxt. Jeśli w systemie jest zarejestrowane rozszerzenie .oxt (robią to aktualne wersje OpenOffice.org), nastąpi uruchomienie instalatora.
  • Metoda tradycyjna
Kliknij polecenie Narzędzia > Menedżer rozszerzeń > Dodaj, a następnie wybierz plik LanguageTool-1.0.0.oxt. Zamknij pakiet (łącznie z modułem szybkiego uruchamiania).

Po ponownym otwarciu OpenOffice.org będzie możliwe automatyczne sprawdzanie tekstu. Jako test wpisz zdanie: „To zdanie zdanie jest z błędem”.

Bez programu OpenOffice.org
  • Rozpakuj archiwum LanguageTool-1.0.0.oxt (jest to plik w formacie .zip) i uruchom plik LanguageToolGui.jar, klikając go dwukrotnie. Jeśli na danym komputerze nie skonfigurowano skojarzenia dla plików *.jar, uruchom program z wiersza poleceń za pomocą polecenia java -jar LanguageToolGUI.jar. Plik LanguageTool.jar jest natomiast korektorem działającym z poziomu wiersza poleceń.
  • Rozpakuj znajdujący się w archiwum plik standalone-libs.zip do tego samego katalogu, do którego rozpakowano pliki z archiwum.

W razie problemów

  1. Należy upewnić się, czy w systemie zainstalowana jest Java w wersji co najmniej 1.5. Środowisko GIJ ma błędy uniemożliwiające użytkowanie LT; należy korzystać z Javy w wersji IcedTea lub firmy Sun. Zalecana jest Java 1.6.
  2. Ta wersja środowiska Java musi być widoczna dla OpenOffice.org (Narzędzia > Opcje > Java).
  3. Nazwa użytkownika w systemie Windows nie może zawierać polskich liter, jeśli pakiet OpenOffice.org jest starszy niż 3.1.
  4. W systemie Ubuntu konieczna jest instalacja pakietu openoffice.org-java-common, gdyż OpenOffice jest domyślnie instalowany bez bibliotek obsługujących Javę.

Marcin Miłkowski (noreply@blogger.com), 02.11.2009 12:07

30.10.2009

Przemek Rumik

Zapamiętywanie haseł jest pokręcone ;-)

Szukałem dziś pracowo listy pól na formularzach HTML, które mogą zostać zapamiętane przez przeglądarkę w celu ułatwienia logowania.
Nie mogłem nigdzie znaleźć informacji jak to działa....
Zrobiłem więc eksperyment ;-) i okazuje się, że:
  • w Firefoksie działa to tak, że zapamiętywane jest pierwsze pole o typie "password", oraz pole o typie "text" znajdujące się nad tym polem z hasłem, i wypełnianie odbywa się wg. tego samego mechanizmu, nazwy pól mogą się zmienić a i tak zostaną wypełnione wg. tego mechanizmu, dodatkowo samo pole typu "password" też zostanie zapamiętane i wypełnione
  • w Google Chrome zapamiętywanie włączy się tylko gdy w formularzu jest dokładnie jedno pole typu "password", jeżeli jest pole typu "text" nad polem z hasłem to też jest zapamiętywane
  • w Operze działa to znów tak, że zapamiętywane zadziała tylko gdy w formularzu jest dokładnie jedno pole typu "password", za to zapamiętane zostaną wszystkie pola typu "text", jednak ich wypełnienie odbędzie się dopiero po kliknięciu ikonki z kluczykiem [w Opera 10.00], co ważne wypełnianie odbywa się na podstawie nazw pól.

To jak to działa w IE jest tajemnicą bo akurat mój IE na tym laptopie jest jakiś paranoiczny i jego paranoja objawia się na różne dziwne sposoby, np. na taki, że za każdym razem potrafi mnie pytać o to czy ActiveX może zostać użyty chociaż w konfiguracji mu na to pozwoliłem. Trzeba jednak zaznaczyć, że to paranoiczne podejście jest spowodowane tym, że mój IE8 choruje na schizofrenię, którą mu zaaplikowałem dawno temu instalując na nim Multi-IE.

Sprawę utrudnić jeszcze mogą cuda w postaci narzędzi do auto-wypełniania formularzy.


Podobne postybeta
Narzędzia, wszędzie narzędzia...
Internacjonalizacja
Pokręcony IE
A jednak się kręci
A może by tak wsparcie dla Zoho w OpenOffice.org2GoogleDocs?

RMK (noreply@blogger.com), 30.10.2009 14:23

Heise online

Oracle konkretyzuje plany związane z opensource'owymi produktami Suna

W związku z planpowanym przejęciem Suna koncern Oracle uaktualnia na stronie internetowej informacje o przyszłości jego produktów: GlassFish, NetBeans, OpenOffice i VirtualBox.

30.10.2009 07:35

29.10.2009

OSNews.pl

KOffice 2.1 RC1 wydany

29 października 2009 zespół programistów KOffice opublikował pierwsze wydanie kandydujące pakietu biurowego KOffice 2.1.

Najwięcej błędów poprawiono w programie Krita. Sporej ilości usprawnień doczekał się także KWord. Dla niego, oraz dla programów KPresenter i KSpread, wprowadzono kolejne usprawnienia w filtrach dla odpowiadających im formatów pakietu Microsoftu: Worda, PowerPointa i Excela.

Programem, o którym dużo się ostatnio nie mówiło, a z którym wiązane są spore nadzieje, jest KPlato, aplikacja do zarządzania projektami. W wersji 2.0 pakietu opublikowana był jako “technology preview”, obecnie powinna nadawać się do małych projektów i być obsługiwana przez  początkujących.

KPlato wprowadza graficzny, oparty na listach edytor zależności między zadaniami, widok statusu zadania oraz widok harmonogramu zadań. Ponadto zawiera obsługę skryptów, bazującą na wspólnym interfejsie skryptów pakietu. Do programu, oprócz pewnej ilości gotowych skryptów, dołączony jest przewodnik obznajamiający z koncepcjami działania.

Diagram zależności KPlato

Diagram zależności między zadaniami – KPlato

KPlato obsługuje “zewnętrzny tok pracy” poprzez tzw. pakiety “work packages”, które mogą być publikowane przez członków projektu. Pracujący nad projektem mogą skorzystać z oddzielnego narzędzia, KPlatoWork. Ponadto KPlato zawiera możliwość eksportu do formatu iCalendar, obsługiwanego w wielu aplikacjach, np. w Kontact, zarządcy danych osobistych KDE.

Twórcy zapowiadają, że jest to ostatnie wydanie poprzedzające publikację wersji finalnej KOffice 2.1 i zachęcają do testowania, przy czym szczególnie zależy im na wyłapaniu błędów utraty danych bądź niekompatybilności z innymi pakietami biurowymi, takimi jak OpenOffice.org.

pirogronian0, 29.10.2009 15:01

Heise online

Projekt OpenOffice świętuje 100-milionowe pobranie

Niemal rok po wydaniu OpenOffice w wersji 3.0 sto millionów użytkowników pobrało ten popularny pakiet biurowy z oficjalnych serwerów.

29.10.2009 13:21

28.10.2009

DobreProgramy.pl

AbiWord 2.8.0 już dostępny

Wydano AbiWord 2.8.0, darmowy edytor tekstów o otwartym kodzie źródłowym. AbiWord jest programem umożliwiającym tworzenie rozbudowanych dokumentów tekstowych wzbogaconych m.in. o tabele i grafikę. Dzięki obsłudze wielu popularnych formatów takich jak DOC czy WRI aplikacja jest w stanie pracować z plikami stworzonymi w przy pomocy pakietu biurowego Microsoft Office lub OpenOffice.org. Wśród...

Wojciech Cybulski (Nicolass), 28.10.2009 21:10

27.10.2009

DI.com.pl

PODCAST: 27 października 2009

Nie daj się nabrać na Open Office\\\'a za SMS - Polski internet nie taki wolny? - Adresy po arabsku coraz bliżej - GG 10 będzie internetowym kombajnem - 130 zł miesięcznie dzięki Operze Mini - Uniwersalna ładowarka zatwierdzona - Microsoft: Finanse nadal słabe

Marcin Maj, 27.10.2009 12:48

Gazeta.pl - technologie

Nie daj się nabrać na Open Office\'a za SMS

Szukając darmowej alternatywy dla pakietu biurowego Microsoftu, można niestety natknąć się na przykrą niespodziankę w postaci programu Open Office 3.1, który podczas instalacji zażąda... wysłania SMS-a pod numer o podwyższonej opłacie w celu uzyskania kodu aktywacyjnego - poinformował redakcję Dziennika Internautów jeden z Czytelników.

27.10.2009 06:01

Przemek Rumik

Windows 7 - łał :-)

Powiem krótko, Windows 7 Home Premium wygląda nieziemsko :-) to całe Areo jest na tyle ładne, że jak na razie zdecydowałem się zostać przy nim, zamiast przenieść się do standardowego ustawienia jakie stosowałem na XP czyli do "klasyczny Windows".


Jak widać nawet OOo2GD i OpenOffice.org [nadal 2.4 bo przezornie instaluje taką wersję z którą będę prowadził development OOo2GD ;-)] wyglądają ładnie w Windows 7 :-)

Tak btw. jakbyście kupowali jakiegoś laptopa z Windows 7 i MS Office w wersji 60 dniowej to zastanówcie się czy nie lepiej odinstalować MS Office przed ściąganiem poprawek :-) [oczywiście mówię o sytuacji gdy nie potrzebujecie MS Office] bo ja nie byłem taki sprytny i mi się dziś tak łącznie z 1GB poprawek do Windows 7 [i oczywiście MS Office] ściągnął, co jest wkurzające przy korzystaniu z Blueconnecta gdzie mam limit w wysokości chyba 5 GB miesięcznie ;-)

Podoba mi się w Windows 7 to, że chociaż jest takie "nowe" to jednak stare sztuczki działają :-) Np. chcąc usunąć coś z autostartu nie trzeba wbrew pozorom drania szukać po wszystkich możliwych miejscach, tylko w menu start trzeba wpisać msconfig, a następnie wcisnąć Enter :-)
Podobnie chcąc zmienić literę jakiegoś napędu, w końcu w Panelu Sterowania znajdziemy stare i znane z XP narzędzia do administrowania komputerem i zarządzania dyskami :-)

Jedyna rzecz przed która czuję obawę z 64 bitowym Windows 7 to sterowniki do mojego modemu HSDPA. Niby są takie dla 64 bitowej Visty, ale kto wie czy będą działać ;-)

Aha, z tego co zauważyłem to nadal dzięki zainstalowaniu VMware Playera można się pozbyć autostartu płyt, kart i pendrive'ów ;-)

Aha, a z Windows 7 dotykam się na moim nowym laptopie ;-) Asus N61VG-JX025V. Całkiem miły gadżet.


Podobne postybeta
Życie
Asus EEE 900 - Tips & Tricks ;-)
Najprostszy OCR ;-)
Tak o niczym ;-)
Na "nie" ;-)

RMK (noreply@blogger.com), 27.10.2009 02:20

26.10.2009

DI.com.pl

Nie daj się nabrać na Open Office\'a za SMS

Szukając darmowej alternatywy dla pakietu biurowego Microsoftu, można niestety natknąć się na przykrą niespodziankę w postaci programu Open Office 3.1, który podczas instalacji zażąda... wysłania SMS-a pod numer o podwyższonej opłacie w celu uzyskania kodu aktywacyjnego - poinformował redakcję Dziennika Internautów jeden z Czytelników.

Anna Wasilewska-Śpioch, 26.10.2009 18:01

25.10.2009

Przemek Rumik

OOo2GD 1.8.2

Dziś 2 małe zmiany w UI, po pierwsze usunąłem wkurzający komunikat "File Uploaded"/"File Updated" wyświetlany po wrzuceniu pliku do Google Docs/Zoho/WebDAV.
Druga zmiana jest dyskusyjna, to guzik Download, który służyć ma pobieraniu plików z Google Docs/Zoho bez ich otwierania w OpenOffice.org. W przypadku pobierania plików z Google Docs, przycisk Download powoduje pobranie pliku w formacie.

Nie jest to może nazbyt intuicyjne, ale powinno działać.

Jest też mała poprawka, dzięki której pliki z # w nazwie będą otwierane przez OpenOffice.org.

Standardowo :-) zapraszam do pobierania i na stronę projektu :-)


Podobne postybeta
OpenOffice.org2GoogleDocs 1.4.0
OpenOffice.org2GoogleDocs v1.0.0 :-)
Pobierz swoje dokumenty z Google Docs w wybranym w formacie, czyli OOo2GD 1.8.0 :-)
Codename: Stokrotka - nowy build OOo2GD dla Java 5 i ten nawet działa ;-)
Bardzo testowa wersja OOo2GD 1.7.0, która w porywach działa nawet na MacOS ;-)

RMK (noreply@blogger.com), 25.10.2009 19:49